W Totalizatorze Sportowym nie ma żadnych śladów ani dowodów na wygrane w totolotka przez Lecha Wałęsę w latach 70 - ustalił Super Express.
Zdaniem Jarosława Tomaszewskiego z Totalizatora Sportowego odtworzenie wygranych z lat 70., na które powołuje się Wałęsa, jest prawnie niemożliwe.
- A technicznie? Teoretycznie tylko po 1995 r. - wtedy miała miejsce informatyzacja systemu. Przez długi czas - 50 lat - Totalizator przechowuje wyłącznie dokumenty kadrowe swoich pracowników - mówi Tomaszewski Super Expressowi.
Po ujawnieniu przez IPN dokumentów dotyczących współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa były prezydent bronił się, że nie donosił na swoich kolegów i nie dostawał za to żadnych pieniędzy.
Lech Wałęsa twierdzi, że pieniądze w tamtym okresie miał, bo często grał w totolotka. W latach 1970-1972 miał wygrać w sumie 35 000 zł.
- Mogę powiedzieć, że wygrywałem zawsze, kiedy naprawdę potrzebowałem - stwierdził w jednym z wywiadów.
Super Express
Zdaniem Jarosława Tomaszewskiego z Totalizatora Sportowego odtworzenie wygranych z lat 70., na które powołuje się Wałęsa, jest prawnie niemożliwe.
- A technicznie? Teoretycznie tylko po 1995 r. - wtedy miała miejsce informatyzacja systemu. Przez długi czas - 50 lat - Totalizator przechowuje wyłącznie dokumenty kadrowe swoich pracowników - mówi Tomaszewski Super Expressowi.
Po ujawnieniu przez IPN dokumentów dotyczących współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa były prezydent bronił się, że nie donosił na swoich kolegów i nie dostawał za to żadnych pieniędzy.
Lech Wałęsa twierdzi, że pieniądze w tamtym okresie miał, bo często grał w totolotka. W latach 1970-1972 miał wygrać w sumie 35 000 zł.
- Mogę powiedzieć, że wygrywałem zawsze, kiedy naprawdę potrzebowałem - stwierdził w jednym z wywiadów.
Super Express

Brak komentarzy