Muzułmańscy kapelani powołani przez Ministerstwo Sprawiedliwości mogą rutynowo rozpowszechniać islamistyczną literaturę nienawiści w brytyjskich więzieniach - wynika z raportu, który przedostał się do mediów.
Ministerstwo spraw wewnętrznych ujawniło właśnie raport, z którego wynika że muzułmańscy więźniowie mają swobodny dostęp do ekstremistycznej literatury i dysków CD i DVD.
Takie materiały stoją na półkach wielowyznaniowych kaplic więziennych i może je wypożyczyć każdy więzień. Można wśród nich znaleźć traktaty o niższości kobiet oraz argumenty za prześladowaniem i mordowaniem wyznawców innych religii, ateistów i homoseksualistów. Ustalono, że materiały te pochodzą częściowo z Arabii Saudyjskiej.
Przegląd, kierowanego przez byłego starszego urzędnika Home Office, nie został jeszcze dopuszczony do publikacji. Odkrycie literatury ekstremistycznej skłoniło do wysłania pilnego ostrzeżenia wewnętrznego do Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym ostrzega przed ryzykiem "poważnego uszkodzenia reputacji" na wydziale.
Kapelani w kilku więzieniach zachęcili więźniów do pozyskiwania funduszy na cele charytatywne, związane z islamskimi komórkami międzynarodowego terroryzmu. To ostrzeżenie, że luźne elementy sterujące i braki na wyższym poziomie służby więziennej stworzyły grunt dla islamskiej radykalizacji.
W więzieniach w Anglii i Walii było 12,328 muzułmańskich więźniów na początku tego roku, z czego 131 zostało skazanych za terroryzm, a kolejne 1000 zostało uznane za narażone na radykalizację. Muzułmanie stanowią 4,8 procent populacji, ale 14,5 procent więźniów.
W raporcie stwierdzono, że wielu muzułmańskich kapelanów więziennych było słabo przystosowanych do pracy i przeciwdziałania radykalizacji "czasem dlatego, że brakowało im możliwości, ale często dlatego, że nie mieli takiej woli".
Imamowie także wydają się nieświadomi tego, że w lipcu więzienia zostały objęte ustawowym obowiązkiem starania się zapobieganiu terroryzmowi. Około 100 muzułmańskich kapelanów zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu w więzieniach ma wynagrodzenia w wysokości do £40.000.
Ustalono, że nadreprezentacja wśród muzułmańskich kapelanów więziennych wywodzi się z sekty Deobandi, ruchu konserwatywnego i tradycyjnie anty-brytyjskiego, założona 150 lat temu w kolonialnej południowej Azji.
Seminaria Deobandi szkolą 80 procent wyszkolonych uczonych islamskich w UK. W pełnym i niepełnym wymiarze czasu, na 200 muzułmańskich kapelanów pracujących w więzieniach, 70 procent uczono w instytucjach Deobandi. Stwierdzono, że imamowie z innych tradycji czuli się "na marginesie, zastraszani" przez dominację teologii Deobandi.
Ministerstwo Sprawiedliwości to organ wykonawczy, który nadzoruje więzienia. "Nikt nie jest na tyle odważny, aby zmierzyć się i rozwiązać tą zgubną ideologię" - powiedział Whitehall.
Źródło: thethemes.co.uk, Foto: themes.co.uk

Brak komentarzy