Austriacy głosowali w niedzielę w wyborach prezydenckich. Według exit-polls prowadzi kandydat prawicowej Austriackiej Partii Wolności, Norbert Hofer, na którego głosowało 36,7 proc. wyborców.
Jeden z najpoważniejszych kandydatów do objęcia urzędu prezydenta Austrii Norbert Hofer nosi przy sobie broń, gdyż, jak tłumaczy boi się imigrantów. Polityk postuluje opuszczenie Unii Europejskiej przez Austrię oraz zakończenie wypłacania świadczeń socjalnych dla obcokrajowców zamieszkałych w Austrii.
Jego wysokie poparcie eksperci tłumaczą problemami Austrii z uchodźcami, których 90 tysięcy przybyło tylko w ostatnim roku. Przyczyniło się to do częściowego zamknięcia granic. Hofer jest jednym z sześciu polityków, którzy stanęli w wyścigu po prezydenturę.
Zwycięstwo Hofera potwierdza wyniki niedawnych sondaży, wskazujących na popularność wolnościowców. Partia ta rośnie w siłę wraz z europejskim kryzysem migracyjnym. Poparcie dla niej wzrosło do 32 proc., podczas gdy dla każdej z obu partii koalicyjnych wyniosło około 20 proc.
Teraz Hofer zmierzy się w drugiej rundzie wyborów zaplanowanej na 22 maja z Alexandrem Van der Bellenem albo Irmgard Griss, którzy startowali jako kandydaci niezależni i zdobyli według uaktualnionych danych odpowiednio 21,1 proc. i 18,8 proc. głosów.
Źródło: Telewizja Republika, TVN24

Brak komentarzy