Dziennikarz z niemieckiej gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung" stwierdził, że ratowanie Żydów podczas okupacji nie było postawą typową dla Polaków. Ta wypowiedź rozwścieczyła szefa IPN Łukasza Kamińskiego.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej w odpowiedzi opublikował na łamach "Frankfurter Allgemeine Zeitung" tekst dotyczący okupacji niemieckiej, Holokaustu oraz Polaków ratujących Żydów zatytułowany "Ręce precz od naszych bohaterów".
"Postawy heroiczne nigdy nie są typowe! Podobnie nie była typowa działalność Ireny Sendler, która uratowała z rąk niemieckich morderców dwa i pół tysiąca żydowskich dzieci, umieszczając je głównie w polskich rodzinach i klasztorach katolickich. Nie był typowy los kuriera polskich władz podziemnych, Jana Karskiego, który tragedię polskich Żydów w 1943 roku przedstawił m.in. prezydentowi Rooseveltowi" - pisze w pełnym emocji felietonie szef IPN.
Wyjaśnił w nim, co było "typowe" podczas okupacji - niemieckie i sowieckie zbrodnie!
"Typowe były wysiedlenia ludności polskiej (...). Typowe były łapanki na ulicach miast, z których zatrzymani trafiali do więzień, obozów koncentracyjnych, a w najlepszym przypadku na roboty przymusowe. Typowe były pacyfikacje wsi, podczas których palono zabudowania i mordowano mieszkańców (...)" - pisze szef IPN.
Felieton szefa IPN został opublikowane w Frankfurter Allgemeine Zeitung oraz na stronie Instytutu Pamięci Narodowej.

Brak komentarzy