"Wiadomości" przygotowały materiał o Kukiz'15 złożony... z komentarzy znalezionych w internecie. Jakby tego było mało zmanipulowano wypowiedź posła Kukiza, a tym posłom którzy się w materiale nie wypowiedzieli wciśnięto słowa, które nigdy nie padły.
Tak brzmiała zapowiedź materiału w niedzielnym wydaniu programu: „Trolle opłacane przez partie polityczne - tak Stanisław Tyszka nazywa internautów, którzy krytykują działania jego klubu. Kolejny raz politycy klubu Kukiz’15 zaskakują, bo przecież na sukces tego ugrupowania w dużej mierze zapracowali internauci”.
- Politycy Kukiz'15 nie przejmują się internetową krytyką swoich zwolenników, którym nie spodobał się sejmowy alians z PO i Nowoczesną bo mają własną teorię na jej temat - tymi słowami Ewa Gugała zaczyna materiał Wiadomości.
Następnie pokazany jest krótki fragment wypowiedzi Stanisława Tyszki - Na co wydają partie polityczne nasze pieniądze? Między innymi na zatrudnianie tzw. trolli internetowych, które siedzą i powielają przekaz dnia - mówi Tyszka w materiale.
Od tego momentu autorka materiału przyjmuje, że Stanisław Tyszka za płatnych trolli uważa każdego kto krytykuje klub Kukiz'15. Skąd "Wiadomości" wyciągnęły wniosek, że Tyszka wypowiadając te słowa miał na myśli akurat krytyków Kukiza skoro stwierdził tylko ogólny fakt? Tego nie wie nikt.
Aby pokazać, że Tyszka nie ma racji redaktorzy postanawiają przeczytać kilka internetowych komentarzy krytycznych wobec Kukiz'15, których autorzy zaznaczają, że nie są trollami. Po półminutowym odczytywaniu komentarzy z Twittera przyszedł czas na występ osoby, która potwierdzi treść komentarzy. Pada na publicystę "Gazety Polskiej"St Tyszka stwierdził fakt, że partie zatrudniają trolli. PiS powtarza dokładnie socjotechnikę opozycji z "gorszym sortem" czy wegetarianami.— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) 17 kwietnia 2016
- Dziwi to, że Paweł Kukiz, który sam wypowiada się na temat wolności słowa i jego posłowie, którzy często apelują o poparcie w internecie nagle dziwią się, że ktoś śmie komentować w niepochlebny sposób ich postępowanie - mówi Wojciech Mucha w materiale.
Tutaj warto się zatrzymać i spróbować przeanalizować. Paweł Kukiz i jego posłowie dziwią się, że ktoś śmie komentować w pochlebny czy niepochlebny sposób ich postępowanie? Skąd takie wnioski? Czy istnieje jakakolwiek wypowiedź Kukiza, w której go to dziwi? Nie. Wojciech Mucha przez "posłów Kukiza" rozumie chyba Stanisława Tyszkę, który mówi o trollach internetowych wynajmowanych przez partie (co jest akurat faktem).
W materiale następuje przejście do krótkiego przypomnienia czwartkowego głosowania nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego, podczas którego wszystkie partie oprócz PiS nie chciały aby doszło do wyboru sędziego.
Po tym następuje ponowne półminutowe odczytywanie komentarzy internetowych - tym razem z Facebooka. "Ja ani nikt z mojej rodziny nie zagłosuję na Ciebie za bratanie się z Petru i PO" - recytuje autorka materiału jeden z wpisów po czym stwierdza - Jeszcze niedawno Paweł Kukiz podkreślał, że daleko mu do programu Ryszarda Petru czy Grzegorza Schetyny.
Ale zaraz, czyli według "Wiadomości" teraz Kukizowi jest blisko do programu wyborczego PO i Nowoczesnej? W takim razie które punkty tych programów według "Wiadomości" stały się mu bliskie? No właśnie.
OBEJRZYJ MATERIAŁ NA STRONIE WIADOMOŚCI
Fot. PAP/Marcin Obara

Brak komentarzy