Jesteśmy zwolennikami podpisania umowy o TTIP - powiedział wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki podczas środowego spotkania w Amerykańskiej Izbie Handlowej.
Wicepremier podkreślał w przemówieniu do przedstawicieli amerykańskiego biznesu: "Polska jest zorientowana na handel, wierzymy w liberalne zasady handlu, więc "miękkie" TTIP nie jest dla nas opcją". Zaznaczył, że Polska jest sojusznikiem USA, jeśli o to chodzi.
Podpisanie może być niekorzystne dla polskich konsumentów i rolników, gdyż zniesienie ceł chroniących europejski rynek żywnościowy spowoduje zalew rynku przez amerykańską żywność, której koszty wytworzenia są niższe ze względu na niższe standardy jakościowe.
Amerykańskie prawo reguluje także w niewielkim stopniu wymogi przy produkcji żywności, tj. np. dopuszcza do stosowania niebezpieczne pestycydy czy inne środków ochrony roślin, stosowanie konserwantów czy hormonów. Amerykańskie prawo reguluje to tylko w niewielkim zakresie, podczas gdy w UE wymogi dotyczące bezpieczeństwa są bardzo przestrzegane.
TTIP przewiduje też, że w przypadku kłopotów inwestora spowodowanych przez regulacje prawne danego kraju mógłby wnioskować o odszkodowaniu dla niego z powodu utraty przyszłych zysków.
Negocjacje nad TTIP są objęte tajemnicą. Dostęp do szczegółowych informacji mają tylko główni negocjatorzy obu stron. Fakt tak silnie strzeżonej tajemnicy niepokoi opinię publiczną w Unii Europejskiej, ale i w Stanach Zjednoczonych.
Wicepremier podkreślał w przemówieniu do przedstawicieli amerykańskiego biznesu: "Polska jest zorientowana na handel, wierzymy w liberalne zasady handlu, więc "miękkie" TTIP nie jest dla nas opcją". Zaznaczył, że Polska jest sojusznikiem USA, jeśli o to chodzi.
Podpisanie może być niekorzystne dla polskich konsumentów i rolników, gdyż zniesienie ceł chroniących europejski rynek żywnościowy spowoduje zalew rynku przez amerykańską żywność, której koszty wytworzenia są niższe ze względu na niższe standardy jakościowe.
Amerykańskie prawo reguluje także w niewielkim stopniu wymogi przy produkcji żywności, tj. np. dopuszcza do stosowania niebezpieczne pestycydy czy inne środków ochrony roślin, stosowanie konserwantów czy hormonów. Amerykańskie prawo reguluje to tylko w niewielkim zakresie, podczas gdy w UE wymogi dotyczące bezpieczeństwa są bardzo przestrzegane.
TTIP przewiduje też, że w przypadku kłopotów inwestora spowodowanych przez regulacje prawne danego kraju mógłby wnioskować o odszkodowaniu dla niego z powodu utraty przyszłych zysków.
Negocjacje nad TTIP są objęte tajemnicą. Dostęp do szczegółowych informacji mają tylko główni negocjatorzy obu stron. Fakt tak silnie strzeżonej tajemnicy niepokoi opinię publiczną w Unii Europejskiej, ale i w Stanach Zjednoczonych.

Brak komentarzy